Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
POMORZANIE - by <!--{podpis}znacznik usunięty-->
Strona amatorskiej drużyny piłkarskiej POMORZANIE (Deichmann)
Menu
Blog
Strona Główna

Free Image Hosting at www.ImageShack.us


STRONY POSZCZEGÓLNYCH DRUŻYN POMORZAN (wyniki, składy, strzelcy)
Pomorzanie III liga BLPN
Pomorzanie EKSTRAKLASA ALSP Wyżyny
Deichmann SUPERLIGA PLP Siernieczek

287053 odwiedzin
Bydgoska Liga Piłki Nożnej
ALSP WYŻYNY
SIERNIECZEK

Ksiega Gości
81 wpisów
Dodaj do Księgi
2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad

TO BYŁ HORROR, PUNKT URATOWANY W OSTANIEJ SEKUNDZIE GRY! Pomorzanie - Bad Boys 6 - 6 (1-4)

Pomorzanie - Bad Boys 6:6 (1:4)

bramki: Lanski(3), Tomaszewski(1), Błażejczyk(1), samobójcza(1)

kartki: -

skład: Zalewski - Ma.Zieliński, R.Jaroch - Lanski, Błażejczyk oraz Janiszewski, A.Nowak - Nawrocki, Tomaszewski a także Jezierny i M.Guzowski

Niesamowity mecz przydarzył się Pomorzanom w 3 kolejce BLPN-u. Na 7 minut przed końcem zdawało się, że nic nie odbierze zwycięstwa Bad Boysom, a jednak musieli podzielić się z nami punktami. Co więcej wyrównujący gol padł dokładnie w ostatniej sekundzie gry. Po bramce Lanskiego sędziowie nie wznowili już meczu. Tak zdobyty punkt cieszy bardziej niż nie jedno zwycięstwo, ale końcówka meczu pokazała, że należało się pokusić o pełną pulę.


Początek spotkania to zaskakująco agresywna gra Bad Boys i znaczna przewaga tej ekipy. Wyglądało, że Pomorzanie przyszli pokopać piłeczkę, albo co gorsza pograć w szachy, a Bad Boys zjawili się po 3 punkty. Obrońcy podawali do rywali lub na aut, napastnicy główkowali piłki pod bramkę rywala jakby byli na dużym boisku, a i nasz nierozgrzany bramkarz częściej obdarowywał futbolówką rywali niż swoich kolegów. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Rafał i Dejd podbiegli razem do piłki na samym środku boiska, wmieszał się w to rywal. Przepchnął obu naszych i B-B ruszyli 3 na 1…. Dwa podania i 0-1. Było potem kilka fajnych akcji Pomorzan (np. klepka Mario-Dejd między nogami rywali) ale to „Błękitni” zdobyli kolejnego gola. Ich najlepszy gracz uderzył z daleka ze środka boiska na wprost Pawła. Piłka jednak przebiła się przez nogi Zalesia i wpadła do siatki 0-2. Jeszcze jedna kontra – strzał Boysów z prawego skrzydła, Zaleś wybija na lewą stronę, a tam biegną Adi i napastnik przeciwnika. Ten drugi znacznie lepiej ustawiony – 0-3. Pomorzanie nie grali aż tak źle – bramkę dającą nadzieję zdobywa Lanski, ale 1-3 jest tylko przez moment. Lider Boysów ucieka Dejdowi przy rzucie rożnym i wynik do przerwy to 1 do 4.

II połówkę zaczynamy znacznie lepiej. Zmasowane ataki „Niebiesko-czarnych” powstrzymuje jednak Szalla stojący w bramce B-B. Gdy w końcu gola dla naszej ekipy wymęcza Tomaszek i jest 2-4 wydaję się, że łapiemy kontakt. Nic z tego…. Bad Boys natychmiast odpowiada. 2-5. Pomorzanie lekko się podłamują, nie układa im się ten mecz. Przemas leży na ziemi pod bramka rywali, Tomaszek nie ma sił wracać i „Błękitni” mają akcję 3 na 2. Popisowa wymiana podań i wynik robi się wysoki. Mecz zaczyna toczyć się leniwie. Na 7 minut do końca jest 2-6 i wydaje się, że nic już się nie zdarzy. Wtedy na boisku pojawia się kapitan Pomorzan M.Guzowski. Nie jest on zawodnikiem zdolnym odmieniać losy meczów, ale …. Ale właśnie z jego wejściem zmienił się obraz gry. Głownie jednak za sprawą Dawida Lanskiego. Ale po kolei. Bad Boys mieli kilka chamskich niepotrzebnych fauli na koncie i w końcu ich liczba wyniosła sześć. Dawid Lanski strzelił, z przedłużonego, karnego mocno, ale prosto w bramkarza był jednak najszybszy do odbitej piłki i wepchnął piłkę do siatki. 3-6.
Pomorzanie idą za ciosem i absolutnie panują na boisku, Boysi nie istnieją. Dejd strzela na 4-6, a potem mamy kuriozalny gol samobójczy. Golkiper B-B. chce błyskawicznie wznowić grę. Rzucona z całej siły piłka trafia w głowę jego kolegę plączącego się po polu karnym. Odbita piłka mija zaskoczonego Szalle i wtacza się do bramki. 5-6!!!! Przy okazji na 2 min. do końca Guzowski zmienia się z Janiszewskim. W te ostatnie dwie minuty Michu prowadzi co najmniej trzy fantastyczne akcję po których musi paść gol. Bad Boys jednak wychodzą obronną ręką. A gdy niesamowite uderzenie Michała lecące w samo okienko bramki zostaje wybite na róg wydaje się, że to koniec. 20 sekund do końca…. Michał Janiszewski rozpoczyna na swojej połowie ostatnią akcje Pomorzan. Na linii środkowej myli się przy zwodzie i traci piłkę. Napastnik Bad – Boys rusza sam na sam mając przed sobą całą połowę! Stojący przed polem karnym, nasz bramkarz, Zalewski niespodziewanie cofa się do bramki zamiast ruszyć w kierunku napastnika. Ten niespodziewany manewr Pawła wybija jednak z konceptu napastnika. Podbiega do pola karnego i strzela prosto w naszego golkipera. Zaleś odbija tak szczęśliwie, ze piłka znajduje się w jego zasięgu. Podbiega do niej, chwyta i rzuca w kierunku stojącego w przeciwległym rogu boiska Lanskiego. Dawid stoi bez opieki, ale piłka jest trudna, spadająca z góry. Nie wiem jak on wytrzymuje to nerwowo, ale perfekcyjnie opanowuje futbolówkę. I strzałem w długi róg wyrównuje wynik meczu. Arbiter odgwizduje gola i koniec meczu za jednym zamachem. B-B nie wznawiają już gry….
Bad Boys – Pomorzanie 6-6.


To fajny paradoks. Gdyby nie błąd Michała nie byłoby pewnie remisu. Gdyby napastnik Boys-ów strzelił obok bramki, a nie w Pawła , też byśmy nie zremisowali. Ba gdyby nie strzelał a kopnął na aut też Bad Boys wygraliby ten mecz.

Noty:

PAWEŁ ZALEWSKI (4+)
Pierwsza połowa taka sobie, wyraźnie nie mógł wejść w rytm gry przychodząc wprost z pracy. W drugie znacznie podwyższył sobie ocenę no i to ostatnie podanie.

MARIUSZ ZIELIŃSKI (4+)
Bardzo dobry i równy mecz Mariusza. Nieźle pokazywał się w akcjach ofensywnych.

RAFAŁ JAROCH (4)
Był na boisku, gdy w piorunujący sposób odrobiliśmy straty. Początek jednak jakiś taki hm… dziwny. Jakby Rafał był nie skoncentrowany.

DAWID BŁAŻEJCZYK (4+)
Najlepszy mecz Dejda na hali w tym roku. Czyżby zapowiedź fali wznoszącej? Wreszcie dawał drużynie to co potrafi. Dynamiczne wyjścia do piłki i nieustanne absorbowanie obrony rywala.

DAWID LANSKI (5+)
Może za wysoko? Chyba nie. W I połowie jako jedyny sprawiał wrażenie, że przyszedł wygrać. A w drugiej? Wystarczy przeczytać opis meczu. „+” za stalowe nerwy przy golu na 6-6.

ADRIAN NOWAK (4)
Odniosłem wrażenie że Mały zaczął grać na miarę swoich możliwości gdy rywal podrażnił go faulem. Dobra końcówka spotkania.

MICHAŁ JANISZEWSKI (4+)
Długo nawet on nie mógł przełamać niemocy słabo grających Pomorzan. Ale końcówka fantastyczna.

PRZEMYSŁAW NAWROCKI (4)
Jak zawsze waleczny i ambitny starał się dopaść do każdej piłki.

DAWID TOMASZEWSKI (4)
Zdaje się, że awaria obuwia sprawiła, ze był to „TYLKO” mecz solidny.

KRZYSZTOF JEZIERNY (4)
Po perturbacjach ze zdrowiem zagrał po raz pierwszy od bardzo dawna. Wobec tego jego występ oceniam jako co najmniej poprawny.

MACIEJ GUZOWSKI (5-)
Gdy wchodził na boisko było 2-6, gdy schodził było 5-6. pewnie gdyby grał w I połowie zdążyłby się pogubić, coś spaprać itp. Ale było jak było a w tych 5 min. Guzowski zaliczył serię celnych podań, dwa strzały prawie zakończone golem no i dodatni wynik swojej zmiany. Zresztą kiedy mam dać sobie „pięć” jak nie teraz? ;)


POMORZANIE 29/11/2009 21:44:15 [Powrót] Komentuj





a najpóźniej w poniedziałek rano - co prawda to prawda
maciek 4/12/2009 21:58:57
| brak www IP: 83.15.72.250


piłke zales odbil noga przed siebie i ja (tym razem nie spieprzyłem;P) bodajze podanie do Dejda i strzal ale obroniony, a nastepna akcja Zales zlapal w rece i do Lanskiego...;-)
p.s. wniosek z tego taki, że podsumowania meczu trzeba psiac w niedzielny wieczor.. pozdro;-D
michu 4/12/2009 19:04:44
| brak www IP: 77.253.48.150


No to że odbiłeś nogą to wiem ! Inaczej byś jej potem tak szybko i łatwo nie opanował.
maciej 3/12/2009 22:54:53
| brak www IP: 83.15.72.250


a i macieju kolejny blad pilke przy strzale dobilem noga i dokladnie nie pamietam jak to sie stalo ale na milion % do lanskiego zycalem reka pozdro
zales 3/12/2009 18:52:24
| brak www IP: 83.8.92.47


Hm... nie napisałem na bieżąco i nie pamiętałem. Kogoś się tam spytałem kto strzelił w I połówce i usłyszałem, ze Dawid L. WIDOCZNIE TA OSOBA NIEDOKŁADNIE OBSERWOWAŁA MECZ.....

A tam nie będę już przerabiał tej bajki powyżej - nie będę psuł takiej fajnej opowieści tylko dlatego, ze nie zgadza się z faktami ;)
Maciej 2/12/2009 23:55:00
| brak www IP: 83.15.72.250


oszukałeś Macieju ;p to ja strzeliłem jedynego zresztą pięknego xD gola w 1 połowie ;PP
Dawid T. 2/12/2009 18:50:28
| brak www IP: 89.72.138.88







powered by: Blog4u|Lay&Html by Lo|Contents by