Strona amatorskiej drużyny piłkarskiej POMORZANIE (Deichmann) |
|
| Menu |
|
Strona Główna![]()
STRONY POSZCZEGÓLNYCH DRUŻYN POMORZAN (wyniki, składy, strzelcy) Pomorzanie III liga BLPN Pomorzanie EKSTRAKLASA ALSP Wyżyny Deichmann SUPERLIGA PLP Siernieczek 287055 odwiedzin Bydgoska Liga Piłki Nożnej ALSP WYŻYNY SIERNIECZEK Ksiega Gości 81 wpisów Dodaj do Księgi 2012 Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2010 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2009 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2008 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2007 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2006 Grudzień Listopad |
NIESTETY ZACZĘLIŚMY GRAĆ OD II POŁOWY..... Cieszą bramki Lanskiego - Puchra lata BLPN fatalnie rozpoczęty.... DEICHMANN - MARWIT 7 - 15 (2-11)DEICHMANN - MARWIT 7 : 15 (2:11)
bramki: Leśniewski(2), Lanski(2), Zalewski(2), M.Guzowski(1)
kartki: Lis(żk)
skład: Zalewski - Deręgowski, Wolter, Misiewicz - Lis, Lanski oraz M.Guzowski, Kusiewicz i Leśniewski
To był dziwny mecz, który się trochę skończył zanim się zaczął. Wszyscy wskazywali na zawodowca w szeregach rywali, na którego trzeba szczególnie uważać, ale to nie pomogło. Po 2 minutach meczu kolega Maciej z Marwitu miał 3 gole na koncie... Dwa razy huknął po oknie z daleka raz strzelił z wolnego i mecz był załatwiony. Wprawdzie wejście Lesia i Kusego (siłą rzeczy Pawła w pole) do gry na chwilę odmieniło sytuację i zrobiło się 2-3 po golach Marcina. Ale pechowo stracone bramki (piłka dziwnie odbijała się Kusemu i lądowała w bramce) załamały Deichmanna. 2-5. Najpierw wszyscy stanęli patrząc na innych z miną "co jest grane - może rusz się za mnie" i straciliśmy 3 gole.... 2-8. Potem wszyscy zaczęli się opieprzać i straciliśmy kolejne trzy. 2-11.
Na szczęście w przerwie nie doszło do kłótni tylko do mobilizacji i w II połowie pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę na odpowiednim poziomie. Jak kryć gwiazdę rywala znakomicie pokazał Mateusz Lis. Dwie bramki strzelił Dawid Lanski i zaczęliśmy walczyć na całym boisku. Katastrofalna postawa sędziego sprawiała, że była to walka ostra, by zdecydowanie rzecz za ostra! Kolejne dwie bramki zdobył Zaleś i nasza zdobycz zaczęła wyglądać po ludzku. Niestety I połowa sprawiała, że o naprawie wyniku nie było już mowy. Rywal mając kontry i zdecydowanie najlepszego zawodnika meczu w składzie musiał czasami coś strzelać. A my mieliśmy pecha. Lesiu zaliczył słupek, poprzeczkę i kilka strzałów z bliska prosto w bramkarza. Szkoda bo wynik mógł być dwucyfrowy z obu stron. Siódmą bramkę dla naszych barw strzelił uderzeniem z powietrza Guzers po zgraniu głową Dyrygenta.
To był dziwny mecz ... No ale sami jesteśmy sobie winni - spotkanie piłkarskie najczęściej ma II połowy.... POMORZANIE 26/07/2011 16:48:07 [Powrót] Komentuj |