Pomorzanie - DHL Express 5 : 6 (1:2)
bramki: Miklaszewski(2), Ma.Łazarski(1), Gawinecki(1), M.Pekowski
kartki: Miklaszewski(żk)
skład: Zalewski - Ma.Łazarski, Gawinecki - Kiełpinski, Miklaszewski oraz D.Pekowski, M.Pekowski i M.Guzowski
Grający w mocno osłabionym składzie Pomorzanie mocno nastraszyli lidera i niewiele brakowało by urwali DHL-owi punkty. No cóż lider zachowa swą pozycję - gratulujemy. A my możemy być zadowoleni, że w szczątkowym składzie zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie.
Spotkanie rozpoczęło się od szybkiego 1-0. dla Pomorzan po akcji, a jakże mogłoby być inaczej, Miklasa. To 1-0 dla fioletowych utrzymywało się bardzo długo – przez kilkanaście minut. Oba zespoły miały szansę, ale jakoś nie mogły zmienić wyniku. Wreszcie zmęczony młodszy Pekoś nie wrócił za swoim napastnikiem i musiało się to skończyć dokładnym rozegraniem 1-1. Za moment Czarek przegrywa pojedynek z jednym z bardziej znanych i doświadczonych ligowców – S. Górecki i po 25 minutach jest 1-2. Pomorzanie byli mocno rozgoryczeni po I połówce – grali naprawdę wyśmienicie, a przegrywali. Nie popisał się też sędzia spotkania….. Odgwizdał 8-9 fauli DHL-u, a nie mielismy ani jednego karnego…. Powód ???? Prozaiczny !!!!! Sędzia pewny był, iż faule wpisuje w protokół organizator, ten zaś zajęty czym innym dawał głowę, że faule liczy sędzia….. No bywa, ale SZKODA, że przy takiej ilości fauli i w tak zaciętym meczu…. .
Druga połowa zaczyna się świetnie dla Pomorzan, Mikla przejmuje piłkę i strzela na 2-2. Remis mamy jakiś czas, ale Pomorki zaczynają „odpadać z gry”. Poważnie wyglądający uraz ma Dominik Pekowski, z trudem koledzy znoszą go z boiska, za chwilę problem z kolanem odnawia się Gawinowi. Gry w obronie musi podjąć się Czarek, który nie ma już sił po ciężkim meczu na BLPN-ie. Właśnie gapiostwo Jego oraz Mikołaja sprawia, że choć jest ich dwóch rywal strzela na 2-3. Fioletowi trochę wątpią, a „kurierzy” idą za ciosem. 2-4 i 2-5. Wydaje się, że jest po meczu. Niby na 3-5 strzela Mario, który dostaje prezent od rywala, ale za moment lekko uszkodzony Gawin nie nadąża z interwencją i 3-6. Niespodziewanie losy meczu odmienia wejście Guzersa, którego rywale pewni wyniku chyba zbyt mocno lekceważą. Maciej najpierw mógł wypuścić sam na sam Miklasa, ale za słabo kopnął futbolówke pomiędzy nogami obrońcy i ten zdołał zatrzymać ją między łydkami…. Za moment jednak Guzowski mocno wyrzucony na skrzydło podaniem Miklaszewksiego dostrzega nabiegającego drugą stroną Gawina i podaje mu przed pusta bramkę – ten pewnie trafia i 4-6. Jeszcze świetne wyjście z bramki Zalesia i bramka Mikołaja Pekowskiego na 5-6 i widać, że teraz to fioletowi są w gazie i lada moment wyrównają. Gdy wydaje się, że w ostatnich 5-6 minutach będziemy ostro atakować lidera sędzia niespodziewanie oznajmia, że została tylko jedna minuta….. Zdegustowani Pomorzanie wywalczają jeszcze rzut rożny, który chyba zbyt pochopnie marnuje Mikołaj ….. KONIEC … lider jednak zgarnia 3 punkty – GRATULUJEMY….
Nie zmienia to faktu, ze spotkanie rozpoczęło się ok. 13.04 a skończyło, gdy zegar przeskoczył z 13 51 na 13 52. Z regulaminu zaś wynika, że mecze na Siernieczku trwają 50 minut…. Nie chce mi się tego komentować – szkoda nerwów, ale była jeszcze przecież i przerwa…. Dodam tylko, że i w II połowie faule nie zostały rzetelnie policzone ( o ile w ogóle ktoś je liczył)
WYRÓŻNIENIE:
ZALEŚ – Pawłowi przyszło zadebiutować na bramce na Czerkaskiej i spisał się wyśmienicie !!!!
POMORZANIE 8/01/2012 14:56:21 [Powrót] Komentuj